sobota, 21 listopada 2015

Tove Jansson na listopadową sobotę

Była późna jesień. Włóczykij szedł dalej na południe, lecz co jakiś czas rozstawiał namiot i pozwalał dniom mijać, jak chcą, chodził sobie i przyglądał się różnym rzeczom, nic nie myśląc i nic nie pamiętając, i dużo spał. Zachowywał ostrożność, ale niczym się właściwie nie interesował i nie obchodziło go, dokąd idzie - chciał tylko iść dalej. (Tove Jansson: Dolina Muminków w listopadzie, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1980)

 
Albin śpi (foto: Ja-siołek)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz