Była późna jesień. Włóczykij szedł dalej na południe, lecz co jakiś czas rozstawiał namiot i pozwalał dniom mijać, jak chcą, chodził sobie i przyglądał się różnym rzeczom, nic nie myśląc i nic nie pamiętając, i dużo spał. Zachowywał ostrożność, ale niczym się właściwie nie interesował i nie obchodziło go, dokąd idzie - chciał tylko iść dalej.
(Tove Jansson: Dolina Muminków w listopadzie, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1980)
 |
| Albin śpi (foto: Ja-siołek) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz