niedziela, 27 grudnia 2015

Jak żyć z wyrachowanym kotem - cz. 1

Wyd. Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1990
Pierwsza próba nawiązania przyjaźni


Wyrachowany kot w przeszłości.

Dzisiaj większość kotów to nasi domowi ulubieńcy i przyjaciele. Ale jak napisał Gurney: "Lecz nie zawsze tak było. Można przyjąć, że pierwsze próby udomowienia kota, jakkolwiek z kociego punktu widzenia całkowicie zadowalające, były niezupełnie pomyślne dla człowieka. Przeto jedynym stosownym gestem jest minutą ciszy złożyć hołd tym dzielnym mężczyznom i kobietom minionych czasów.
Wuj Tygrys Ludojad i Mały Bratanek

Tak, człowiek pradziejowy musiał wiele się nauczyć o kotach i najpierw odkrył, że jest wiele różnych gatunków kota, w większości złego pokroju".

Wielki Dziadunio Szablozębny i Dobrze Ułożony Kot Domowy
Mimo wielu niepowodzeń, kot "uwiódł" człowieka: "Człowiek znieruchomiał i czekał, co się stanie. Przyjacielsko wyglądające stworzonko miało schowane pazurki i nic się nie wydarzyło, kiedy maleństwo powoli zamachało ogonkiem. Na próbę człowiek wyciągnął rękę i popieścił je. Nie odstraszało wonią, nie było dzikie ani ludożercze. Kot zamruczał. Przytulił się".

Naśladowanie kotów przyszło od starożytnych Egipcjan
Człowiek zabrał kota do swojej jaskini: "Kot dokonał oględzin swego nowego domu i niezwłocznie przepędził z jaskini wszystkie szczury i myszy. Jak tylko skończył z nimi, zajął się żywnością. To skłoniło człowieka do przeniesienia wszystkich rzeczy wyżej i, być może, doprowadziło do wynalezienia stołu, który odtąd miał się stać kością niezgody między kotem a człowiekiem".

O kotach pisano już w starożytnych tekstach sanskryckich. Egipcjanie pisali o kotach i próbowali naśladować ich styl: "Ceniono je za urodę i użyteczność. Kobiety przyswajały sobie ich grację i dotąd to robią wszystkie wytworne panie. Naśladowały w makijażu kształt i styl kocich oczu. Przybierały tajemniczy i powściągliwy sposób bycia właściwy kotom, który tak przyciągał człowieka - prawdopodobnie panie liczyły na to samo. Kleopatra uważała ten eksperyment za całkowicie udany, lecz Markowi Antoniuszowi nie wyszło to na dobre".

Koty w różnych kulturach i w różnych czasach były traktowane inaczej: "Egipcjanie nazywali kota felis caffre, i możemy śmiać się z nich, że to małe zwierzątko uczynili bogiem, lecz nasi właśni przodkowie nazywali go felis catus i dostrzegali w nim diabła".


Mimo tych wszystkich komplikacji, ludzie zaakceptowali kota. Kot zaczął żyć dostatnio.
"Teraz zajmiemy się naszym uroczym gwiazdorem, współczesnym, nowoczesnym, superwyrachowanym kotem, felis domestica calculata. Według rachmistrza prowadzącego spis jest około dwudziestu siedmiu milionów kotów. Nie wiemy, jak osiągnął ten wynik, lecz wieść niesie, że wypoczywa teraz w zaciszu domowym, gdzie trzymany jest w odosobnieniu.

Rys. z: http://www.artpeoplegallery.com/
Rzeczą wielkiej wagi jest nieskończona rozmaitość kotów. Można wybrać kota stosownie do wystroju, zestawu kolorów, wysokości dochodów, osobowości, usposobienia itp. Lecz pod futrem, jakiegokolwiek jest koloru, pozostaje absolutnie niezmienny, jedyny na świecie wolny duch".


 Eric Gurney: Jak żyć z wyrachowanym kotem; wyd. Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1990
Ilustracje: prawdopodobnie autor książki, Eric Gurney. W wydaniu z 1990 brak informacji o ilustracjach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz