piątek, 4 grudnia 2015

Muminki na weekend

"Którejś nocy śniło mi się, że przywitałem się z Ciotką Paszczaka, trzymając ogonek pod nieodpowiednim kątem, to znaczy siedemdziesięciu stopni. Opowiedziałem jej mój przyjemny sen i zapytałem, czy ją rozgniewał.

- Sny to zawracanie głowy - odparła.

- A skąd to wiadomo? - nie dawałem za wygraną. - Może Muminek, który mi się śnił, jest tym właściwym, a ten, który tu stoi, tylko się pani śni?

- Niestety, nie! Nie mam wątpliwości, że istniejesz - rzekła Ciotka Paszczaka zmęczonym głosem. - Ja nie nadążam za tobą! Przyprawiasz mnie o ból głowy! Co z ciebie będzie w niepaszczackim świecie?

- Będę sławny - odparłem poważnie. - A poza tym wybuduję dom dziecka dla Paszczaków podrzutków. I wszystkim będzie wolno jeść w łóżku chleb z miodem i trzymać pod łóżkiem zaskrońce i skunksy!

- One na pewno nie będą chciały - zapewniła mnie Ciotka Paszczaka.

Niestety, miała chyba rację".

Rys.: Ja-siołek

"I tak przeminęło moje wczesne dzieciństwo, w ustawicznej cichej zadumie. Dziwiłem się wciąż i bez przerwy i ciągle powtarzałem pytania na temat: "Co - kiedy" i "Kto - jak?"

Ciotka Paszczaka i jej zdyscyplinowane podrzutki unikały mnie, jak tylko mogły, bo słowo "dlaczego" wprowadzało je wyraźnie w zakłopotanie. Toteż snułem się samotnie po nadmorskim bezdrzewnym pustkowiu otaczającym dom i rozmyślałem  nad pajęczynami i gwiazdami, nad małymi stworzonkami o zakręconych ogonkach, uwijającymi się w kałużach, i nad wiatrem, który wiał z różnych stron i zawsze miał inny zapach (później dopiero miałem się dowiedzieć, że uzdolniony Muminek zawsze dziwi się temu, co wygląda na oczywiste, natomiast absolutnie nie widzi nic dziwnego w tym, co zwyczajnemu Muminkowi wydaje się niezwykłe). Był to okres pełen melancholii".

Tove Jansson: Pamiętniki tatusia Muminka, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa1989

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz