| Davis (foto: Ja-siołek) |
"Nigdy więcej mycia! Nigdy więcej jedzenia tylko dlatego, że była piąta godzina! Nigdy więcej prezentowania broni ogonkiem przed nikim innym, jak tylko przed królem. Nigdy spania w kwadratowym, brązowym pokoju! Precz z Paszczakami!"
"Poszedłem dalej w las. Mech był ciepły i bardzo miękki, lecz pod paprociami zalegał głęboki cień. Wszędzie kręciło się mnóstwo pełzających i latających stworzonek, których nigdy dotąd nie wiedziałem, ale były oczywiście znacznie za małe, żeby móc z nimi na serio porozmawiać. W końcu spotkałem starszego już jeża, który siedział sobie sam i polerował łupinę orzecha.
| Foto: Ja-siołek |
- Ach tak - odparł jeż bez większego zainteresowania. - Ja pracuję. To będzie miseczka na kwaśne mleko.
- Naprawdę? - rzekłem czując, że jestem głodny. - Do kogo należy ten piękny zakątek?
- Do nikogo. Do wszystkich - powiedział jeż wzruszając ramionami.
- Do mnie też? spytałem.
- Dlaczego by nie - mruknął jeż, dalej polerując miseczkę.
- Czy pan jest całkiem pewny, że to miejsce nie należy do żadnego Paszczaka? - spytałem niespokojnie.
- Do k o g o? - zdziwił się jeż.
Pomyślcie sobie, to szczęśliwe stworzenie nigdy nie widziało Paszczaka!
- Paszczak ma olbrzymie stopy i brak mu poczucia humoru - wyjaśniłem. - Ma wystający, trochę przypłaszczony nos i włosy rosną mu w bezsensownych kępkach. Paszczak nigdy nie robi czegoś, dlatego, że to zabawne, a tylko dlatego, że to powinno być zrobione, i ciągle wszystkich poucza...
- A to ci dopiero! - wykrzyknął jeż cofając się w paprocie.
"No tak - pomyślałem sobie nieco dotknięty (byłbym miał znacznie więcej do opowiedzenia o Paszczakach). - To miejsce jest niczyje i wszystkich, czyli jest także moje. Więc co mam teraz robić?"
Tove Jansson: Pamiętniki tatusia Muminka, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1989
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz